Zakopane: radni mówią „nie” kolejnym sklepom monopolowym

Zakopiańscy radni zdecydowanie sprzeciwili się podniesieniu limitu sklepów z alkoholem. Od 2001 r. ich maksymalna liczba w stolicy Tatr nie może przekroczyć 60. Część członków rady miasta w połowie 2014 r. postulowała zwiększenie limitu. Argumentowali, że aż 33 przedsiębiorców oczekuje w kolejce po zezwolenie na sprzedaż alkoholu powyżej 4,5%. Podczas burzliwej dyskusji ich postulat został jednak odrzucony.

– 13 lat temu rada podjęła decyzję o zwiększeniu liczby sklepów z alkoholem do 60. Wtedy Zakopane liczyło ponad 28 tys. mieszkańców, dziś to niespełna 27 tys. Co roku ubywa ponad 100 osób z naszego miasta – argumentował przeciwko zwiększaniu liczby limitu radny Józef Figiel. Tłumaczył, że gmina realizuje zadania wynikające z ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. – W ten sposób przeciwdziałamy alkoholizmowi? Czy dostępność alkoholu zapobiega alkoholizmowi, czy mu sprzyja? – pytał retorycznie.

– Powinniśmy dążyć do tego, by ograniczać ilość punktów sprzedaży, ponieważ zwiększanie na pewno w sposób zdecydowany przyczynia się do zwiększania problemów społecznych – wtórował radny Maciej Wojak.

– Nie patrzmy na pieniądze, ile ich wpłynie do kasy miasta. Patrzmy na skutki naszej decyzji – dodał Władysław Łukaszczyk.

Przeciwnicy zwiększenia limitu zdołali przekonać swoich kolegów. Przeciwko temu pomysłowi było aż 12 radnych, 4 wstrzymało się od głosu. Tylko 2 osoby zagłosowały „za”.